Skuszona wielona pozytywnymi opiniami na temat tej maseczki postanowiłam, że nadszedł czas na jej wypróbowanie:) Zamówiłam dwie saszetki tego "cudownego" specyfiku z nadzieją, że poradzi ona sobie z moimi zaskórniakami na nosie i brodzie. Niektóre dziewczyny aplikują ją sobie na całą twarz, ja jednak nałożyłam ją tylko na nos (coś na kształt słynnych plastrów z Mariona) i brodę.
Maseczka jest typu peel-off, zastyga po około 10 minutach. Jeżeli chodzi o konsystencje to strasznie się ciągnie. Zapach skojarzył mi się z czarną farbką plakatową (ach te czasy podstawówki ♥ )
Odczekałam pół godziny i...
